mobile

Gdynianie zbierają deszczówkę

Deszczówka nie tylko w ogrodowych rynnach, ale także pod prysznicem, w toalecie, a nawet… w butelce i szklance? To możliwe, a ochotników do przetestowania nowych rozwiązań szuka Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Gdynianie, którzy mieszkają w domach jednorodzinnych mogą zgłaszać się do udziału w projekcie testującym nową technologię przydomowej retencji wody.

Informacja prasowa/ gdynia.pl
Gdynianie zbierają deszczówkę

Coraz częściej doceniamy rolę wody w przyrodzie – ograniczamy jej zużycie w domowych kranach, a tę, która pojawia się po opadach deszczu gromadzimy i wykorzystujemy np. do podlewania ogródków. Dziś słowo „mała retencja” nie brzmi już tajemniczo, a coraz więcej osób, w tym mieszkańców Gdyni decyduje się na zakup i montaż specjalnych urządzeń, które pomagają w odzyskiwaniu wody. Najczęściej to po prostu zbiorniki i beczki, w których łatwo zgromadzić przydatny zapas opadów.
 

Deszczówka do wszystkiego. Sprawdź prototyp


Teraz pojawia się szansa na dodatkowe wykorzystanie wód opadowych – w niestosowany do tej pory na szerszą skalę sposób. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju szuka ochotników, którzy mieszkają w domach jednorodzinnych i chcą przetestować na swojej posesji prototypowe technologie. Wybrani w ten sposób właściciele nieruchomości zostaną „Partnerami Demonstracji Technologii”.

Mowa o całym zaawansowanym systemie przydomowej retencji, który pozwoli wykorzystać deszczówkę na nowe sposoby, m.in. do spłukiwania toalety, tradycyjnego podlewania roślin, prysznica i mycia rąk, a nawet – po odpowiednim uzdatnieniu – do picia, zamiast wody z wodociągu. Zamysł całego projektu jest prosty: udowodnić, że całe domowe zużycie wody można oprzeć wyłącznie o wodę deszczową.

To proekologiczne działanie, które na dobre może zmienić podejście Polaków do gospodarowania deszczówką. Warto dodać, że nowy system zakłada nie tylko jej wykorzystanie, ale także wielokrotny obieg – ma w tym pomóc podczyszczanie, dezynfekcja i mineralizacja wody. Dzięki temu mieszkańcy w przyszłości nie będą musieli obawiać się potencjalnych efektów suszy czy awarii sieci wodociągowej.

Poza m.in. zbiornikami gromadzącymi opady i zestawem filtrów oraz oczyszczalnią, użytkownicy w ramach prototypowego systemu będą też korzystać z aplikacji, która poinformuje o poziomie wody i niezbędnych do wykonania działaniach. Całość wybranym testerom sfinansuje NCBiR.
 

Poszukiwane „przeciętne” domy jednorodzinne


Aby zgłosić się i móc wziąć udział w oficjalnych testach tego ambitnego planu, należy wypełnić specjalny wniosek przygotowany przez NCBiR (można go znaleźć tutaj). W ramach projektu wybrane zostaną jednorodzinne domy w czterech strefach w Polsce, w tym na terenie miasta Gdańska oraz do 100 kilometrów od jego granic, z czego mogą skorzystać też mieszkańcy Gdyni.

Jest tylko kilka warunków, które musi spełnić zgłoszenie: pole powierzchni spływu deszczówki w rzucie do 300 m2 dachu, liczba mieszkańców od 2 do maksymalnie 10 osób, a także kuchnia z przynajmniej jednym kranem i zmywarką, dwie łazienki z umywalkami, WC, prysznicem oraz wanną i jeden zewnętrzny kran w ogrodzie (ogród musi mieć minimum 200 m2 powierzchni). W ten sposób uda się sprawdzić, czy prototypowy system spełni potrzeby statystycznej rodziny.

Czas na zgłoszenia mija 29 lipca o godzinie 12:00, a same dokumenty można wysyłać drogą elektroniczną oraz w formie papierowej. Rozstrzygnięcie postępowania konkursowego zostanie opublikowane w Biuletynie Informacji Publicznej Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.
 

Gdynianie zbierają deszczówkę


Dlaczego warto spróbować szczęścia i zgłosić się do testów nowego systemu? Gdynianie poznali już zalety deszczówki i z chęcią korzystają z niej na terenie swoich posesji, więc pora na kolejny etap jej zagospodarowywania. Przypomnijmy, że już od września 2020 roku, na mocy uchwały Rady Miasta, Gdynia umożliwia swoim mieszkańcom skorzystanie ze specjalnych dotacji, które aż w 80% pokrywają koszt zainstalowania przy swoim domu urządzeń służących do tzw. małej retencji.

Najczęściej to po prostu zbiorniki i beczki, często dobrze wpisujące się w krajobraz przydomowego ogrodu, które – choć wyglądają niepozornie – potrafią zebrać setki litrów wód opadowych. W ten sposób z powodzeniem można np. podlewać rośliny. To szczególnie ważne w okresie letnich suszy, gdy poziom wód ulega silnym spadkom i każda oszczędność jest dosłownie na wagę złota.

Gdynianie w ten sposób także oszczędzają, bo zwykłe podlewanie ogrodu wodą deszczową może pozostawić w portfelu nawet kilkaset złotych w skali roku, nie zapominając też o samej dotacji – ta może sięgać nawet 10 tysięcy złotych. Z tej możliwości skorzystało już kilkudziesięciu wnioskujących, a łączna kwota z budżetu miasta, która pomogła w zakupie i montażu przydomowych oczek wodnych, ogrodów deszczowych, beczek i zbiorników to już ponad 268 tys. złotych. Co ważne, z miejskiego dofinansowania mogą korzystać nie tylko osoby fizyczne, ale i prawne, czyli np. spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe.

fot.Paweł Kukla

KOMENTARZE

aktualności

więcej z działu aktualności

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

Kryminalne

więcej z działu Kryminalne

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

Biznes

więcej z działu Biznes

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda