Energa Trefl Sopot przegrywa w hicie kolejki
W hicie 25. kolejki ORLEN Basket Ligi Energa Trefl Sopot przegrała z Legią Warszawa 93:100 (26:28, 24:20, 15:24, 28:28).
Świąteczne spotkanie rozpoczęliśmy od trójki Michała Kolendy – byłego kapitana Energi Trefla Sopot, a aktualnie zawodnika Legii Warszawa. Goście zdecydowanie lepiej rozpoczęli mecz. Kolejne dwa trafienia skrzydłowego oraz punkty Tassa i Ponsara wyprowadziły gości na prowadzenie 12:2 i zaowocowały czasem dla Energi Trefla. Po przerwie zza łuku przymierzył Ponsar, ale kolejne akcje należały do Sopocian, którzy zaczęli odrabiać straty. Po zbiórce ofensywnej Scruggs i jego celnej dobitce zespoły dzieliły już tylko cztery oczka. Do końca kwarty podopieczni Mikko Larkasa naciskali, lecz po dziesięciu minutach to Legia prowadziła 28:26.
Start drugiej kwarty także należał do przyjezdnych. Mistrzowie Polski odskoczyli na dziewięć punktów. Sygnał do odrabiania strat przez gospodarzy dał wracający do składu Addae-Wusu, następnie ważne oczka dołożyli Scruggs oraz Zapała, a po indywidualnej akcji Kacinasa po raz pierwszy to Energa Trefl Sopot była na prowadzeniu. Do końca pierwszej połowy na parkiecie oglądaliśmy zacięte zmagania, w których zespoły wymieniały się na prowadzeniu, jednak ostatecznie to my schodziliśmy do szatni z dwupunktowym zapasem.
Pierwsze oczka po zmianie stron zdobył Witliński, ale kolejne akcje należały do Legii i szybko o czas musiał prosić trener Larkas. Niestety, to wciąż Legia dominowała i wróciła do dwucyfrowego prowadzenia, więc z jeszcze jednej przerwy skorzystał trener gospodarzy. Dopiero wtedy Sopocianie poprawili swoją grę i powoli zaczęli odrabiać straty. Przed ostatnią kwartą to jednak rywale byli w lepszej sytuacji, gdyż mieli o siedem punktów więcej.
Początek ostatniej części tym razem był wyrównany, ale to satysfakcjonowało wyłącznie gości. Sytuacja zrobiła się jeszcze trudniejsza po pięciu punktach z rzędu Michała Kolendy, ale żółto-czarni nie poddawali się. Najpierw zza łuku przymierzył Suurorg, a następnie dwa razy tym samym popisał się debiutujący w ERGO Arenie Sherfield i były już tylko trzy punkty straty gospodarzy. Po czasie dla Legii zespoły wróciły do gry „cios za cios”. Trefl ambitnie walczył o odzyskanie prowadzenia, jednak mistrzowie Polski nie dali się przełamać. Na pięćdziesiąt sekund przed końcem zrobiło się 92:93. Niestety, zagraniem 2+1 szybko odpowiedział Brewton, zaś w kolejnej akcji niecelnie rzucał Sherfield. Bezbłędna w końcówce była za to Legia - punkty Ponsara i kolejne trafienie Brewtona przypieczętowały zwycięstwo gości.
/Marcin Kalicki/
Źródło: Energa Trefl Sopot, Fot. Paweł Kołakowski





















![[Konkurs] Wyślij swoje świąteczne życzenia i wygraj publikację w "Informatorze Pomorza"](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/8bd186b7bdc4abf0747d4a78ca1a8fc79bd25106.png)
















