Sceny jak z filmu gangsterskiego rozegrały się na ulicach Bemowa. Kierowca BMW nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Uciekając przed policją w pewnym momencie zdecydował się na staranowanie radiowozu. Ostatecznie policja ujęła 41-latka. Okazało się, że był już wcześniej notowany za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. Najbliższe dwa miesiące spędzi w policyjnym areszcie