Rano, 14 sierpnia 1980 roku, w kilku wydziałach Stoczni Gdańskiej im. Lenina robotnicy przerwali pracę. Strajki wywołane rządowymi podwyżkami cen żywności wybuchały w różnych miastach kraju od pierwszego tygodnia lipca, ale to Gdańsk sprawił, że protest stał się groźny dla komunistycznych władz. Na czele zbuntowanych stoczniowców stanął Lech Wałęsa.